RYNKI DOCELOWE

Nasze produkty oferowane są w Unii Europejskiej oraz na rynkach Azjatyckich, Ameryki Południowej, Ameryki Północnej i krajów Bliskiego Wschodu.  Oferta naszej firmy jest odzwierciedleniem trendów i preferencji na rynku konsumenckim. Tworzymy produkty, kierując się współczesnym zapotrzebowaniem klientów na skuteczną, bezpieczną, ale przede wszystkim naturalną pielęgnację.

Pomimo dynamicznego wzrostu popytu w ostatnich latach, rynkowa podaż preparatów pielęgnacyjnych naturalnego pochodzenia wciąż nie nadąża za rosnącym popytem na nie. Są kraje i regiony, gdzie preparatów kosmetycznych, opartych na naturalnych surowcach brakuje szczególnie.
Są to między innymi Chiny, Japonia oraz pozostałe rynki Azjatyckie.

Wynika to przede wszystkim z trudności, na jakie napotykają producenci wyspecjalizowani w produkcji konwencjonalnych kosmetyków, chcący zmienić technologie wytwarzania oraz park surowcowy. Technologia wytwarzania naturalnych preparatów, w porównaniu do produktów konwencjonalnych opartych na surowcach pochodzenia syntetycznego, sprawia im olbrzymią trudność. Przede wszystkim związaną
z koniecznością wyeliminowania większości surowców bazowych, z których produkowali do tej pory i które dobrze znają. Zmiana w tym obszarze wiąże się z koniecznością zainwestowania w zdobycie, niemal od podstaw, nowych umiejętności oraz nowej wiedzy technologicznej.
Drugim problemem są wysokie koszty surowców naturalnych, wpływające na cenę końcowego preparatu.  Trzecim – ryzyko związane z nieudanym wdrożeniem. Kolejnym problemem – brak dostępu do miarodajnych badań, potwierdzających efekty działania i skuteczność naturalnych surowców kosmetycznych.

W efekcie wciąż niewiele firm, szczególnie renomowanych, działających na większą skalę, decyduje się na wdrożenie nowych surowców i nowych rozwiązań. Większość nadal bardzo ostrożnie podchodzi do tematyki „naturalności” produkowanych przez siebie preparatów, zadowalając się powierzchownymi, marketingowymi deklaracjami na temat ich ekologiczności, które często ograniczają się jedynie do stosowania ekologicznych opakowań. Ponadto wciąż pokutuje mit, że naturalne uczula, stąd strach przed podjęciem tego typu ryzyka bardzo wyhamowuje, jeśli wręcz nie paraliżuje producentów. Z drugiej strony działa rynek odbiorcy, który jest zdecydowanie rynkiem nienasyconym.

Poprzednia
Następna